poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Przepraszam
niedziela, 21 kwietnia 2013
Rozdział 4
sobota, 20 kwietnia 2013
Liebster Award
2. Od kiedy jesteś Directionerką ?
3. Twoja ulubiona piosenka ?
4. Masz jakiegoś pupila ?
5. Kogo z One Direction lubisz najbardziej ?
6. Czym się interesujesz ?
7. Co robisz w wolnym czasie ?
8. Za co kochasz 1D ?
9. Twój ulubiony film ?
10. Twoje ulubione imię ?
11. Kochasz kogoś oprócz 1D ?
środa, 17 kwietnia 2013
Rozdział 3
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem, że rozdział powinien się pojawić w sobotę, ale nie miałam czasu. Bardzo proszę aby każdy kto tutaj był dał po sobie znać pod postacią komentarza. Rozdział mi kompletnie nie wyszedł i jestem z tym świadoma... Zapraszam także do nowej zakładki,, Pytania do bohaterów". Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział, może jak będzie więcej komentarzy.
sobota, 6 kwietnia 2013
Rozdział 2
-Yyy... Możecie się przesunąć?- Caroline odwróciła głowę w jej stronę i spojrzała na nią jej brązowymi oczami, spod gęstego wachlarza rzęs.
-Mówiłaś coś, bo słyszałam tylko jakieś piski?- powiedziała te słowa przy tym wkładając w nie tyle jadu ile to jest możliwe. Julie była już coraz bardziej zła, przez co nabrała kolorów dorodnego pomidora.
-Tak. Pytałam się czy byś mogła się przesunąć, bo chcę dojść do mojej szafki.- to już powiedziała głośniej i stanowczej. Blondynka spojrzała na nią przenikliwie niczym wąż.
-Niech pomyślę... yyy nie.- powiedziała i pokazała jej ten swój perfidny uśmieszek. Brązowowłosa miała już tego dość i poraz pierwszy postanowiła jej się sprzeciwić. Wzięła głęboki wdech i wykrzyczała jej prosto w twarz to co o niej uważała.
-Słuchaj, mam już cię po dziurki w nosie! Co ja ci takiego kiedyś zrobiłam, że tak się nade mną wyżywasz?! Jesteś dwulicową szmatą, która podrywa chłpaków swoich przyjaciółek!
Myślisz, że jesteś we wszystkim najlepsza?! Wię mylisz się moja droga! Niech wszyscy się dowiedzą jaka jesteś naprawdę! Może coś im powiesz o sobie na ten temat?! Pochwal się co zrobiłaś mi kiedyś!- wokół nas stało dużo ciekawych osób, chętnych pooglądać scenkę jakby byli w teatrze. Caroline zrobiła się wręcz bordowa ze złości i wysyczała.
-Jeszcze tego pożałujesz!- po tym wzięła swoją ekipę i poszła w strone klasy. Po drodze krzyknęła jeszcze do gapiów.
-Co się tak gapicie?! Koniec przedstawienia!- po tych słowach wszyscy się rozeszli jakby na żądanie. Niebieskooka została sama na korytarzu. Była zadowolona i dumna z siebie z tego co powiedziała Caroline i, że poraz pierwszy mogła ją ośmieszyć przed wszystkimi. Wreście karta się odwróciła. Dziewczyna szybko otworzyła szafkę, wyjęła potrzebne książki i zamknęła ją trzaskając przy tym, przez co po całym budynku rozbiegło się echo.
Pewnym krokiem poszła w stronę swojej klasy. Zajęła miejsce w ostatnim rzędzie i czekała na przyjście swojego wykładawcy. Był to starszy mężczyzna ok. 45 lat. Na nosie zawsze miał czarne, duże okulary a włosy rozczochrane we wszystkie strony świata. Po 15 miniutach wreście zaszczycił wszystkich swoim przyjściem i zaczął sie 2 godzinny wykład.
Przepraszam, że dopiero teraz dodaję, ale wcześniej nie miałam czasu... Rozdział był pisany na szybko, więc nie jestem zadowolona z niego i do tego wyszedł mi krótki. Liczę na komentarze, ponieważ nawet słowo,,świetnie" albo,,fajnie" daje wielką motywację do dalszego pisania. Następny rozdział powinien się pojawić za tydzień. Postanowiłam dodać jeszcz zdjęcia przyjaciółek Caroline czyli Alice i Jessici. Nie będą się pojawiać w tym opowiadaniu zbyt często, ale będziecie mogli je sobie wyobrazić.
sobota, 16 marca 2013
Rozdział 1
Narracja w trzeciej osobie
Nad Londynem jak zazwyczaj od samego rana rozciągały się wysoko na niebie duże, ciemne chmury. Po chwili zaczęły z nich padać zimne krople deszczu a przechodnie udający się do pracy uciekali przed nimi, ale bez większego sukcesu. W białym, dużym domu w centrum miasta mieszka 17-letnia Julie Brown wraz z rodzicami. Brązowowłosa jak zawsze rano po przebudzeniu wygladała zza dużego okna wychodzącego z jej pokoju. Przyglądała się tym wszystkim, nieznanym jej osobom i wyobrażała sobie jak może wyglądać ich życie. Zastanawiała się nad ich myślami lub przeżyciami. Dom jak zawsze wręcz tonął w ciszy. Dziewczyna nie zdziwiła się tym, bo jej mama- projektantka mody, ojciec- architekt jak zawsze są poza domem. Pracują prawie cały czas, aby ich córce na nic nie zabrakło, ale ona wolałaby być biedniejsza, bo wtedy miałaby bliskich przy sobie. Choć ma 17 lat chciałaby czasami porozmawiać z rodzicami od serca, lub liczyć na ich wsparcie. Niebieskooka nie ma przyjaciółki ani chłopaka, ale lepiej czuje się gdy jest sama. Woli być samotna, bo jest wtedy pewna, że nikt ją nie skrzywdzi. Dziewczyna nie wierzy w miłość i przyjaźń przez swoją przeszłość. Dwa lata temu miała chłopaka- Matt'a i przyjaciółkę- Caroline. Bardzo kochała tego chłopaka i myślała, że z wzajemnością, ale myliła się. Dziewczyna gdy jest sama bardzo często o tym myśli i wspomina to zdarzenie.
,,Dzisiejszego dnia jestem umowiona z Matt'em i Caroline. Mieli na mnie czekać już na miejscu więc ubrana, uczesana i umalowana wyszłam z domu i udałam się w stronę lokalu. Po paru minutach byłam już prawie na miejscu. Z daleka było już słychać głośną muzykę. Weszlam do środka i rozejrzałam się za Caroline i Matt'em jednak nigdzie ich nie zobaczyłam. Idąc w kierunku barmana zauważyłam coś co mnie zaniepokoiło. W kącie przy barze całowała się jakas para. Gdy podeszlam bliżej zobaczyłam Matt'a i Caroline . Czułam, że moje serce pękło na pół i zaczęłam płakać. Jak oni mogli mi to zrobić?! Myślałam, że Matt mnie kocha, a on po prostu zakpił z moich uczuć. Wierzyłam, że znalazłam prawdziwą przyjaciółkę, a ona okazała się dwulicową szmatą. Nie chciałam ich już więcej widzieć na oczy, więc wybieglam z klubu. Przez tydzień nie chodziłam do szkoły tylko siedziałam w pokoju, cały czas płacząc i słuchając smutnych piosenek. Okazało się później, że Matt i Caroline są razem. Cały czas próbowałam ich unikać jednak oni zaczęli mnie wysmiewac. Przez to kawałek po kawałku niszczyli moją psychikę. Związek jednak nie potrwał długo i Matt rzucił Caroline. Ona myślała, że to przeze mnie i dlatego zaczęła mnie upokarzać na każdym kroku, a ja przecież nic złego jej nie zrobiłam. Każdy dzień na uczelni był od tego czasu dla mnie piekłem nie do zniesienia."
Dziewczynie na samą myśl o tych wspomnieniach zaczęły cieknąć po policzkach słone, ciepłe łzy jednak szybko je otarła. Przyrzekła sobie, że nie będzie już więcej przez nich płakać. Przez to wydarzenie dziewczyna żyje w swoim własnym świecie i nikomu nie pozwala do niego wejść. Musiała dzisiaj jednak iść na uczelnię więc udała się do swojej garderoby. Stać było ją na drogie ubrania, ale wolała się nie wywyższać. Po chwili wybrała czarne rurki i siwy, obszerny swetr. Założyła szybko ubrania na siebie i udala się do łazienki. Umyła dokładnie zęby.Uczesala włosy w niestarannego koka i zrobiła sobie lekki makijaż. Choć mocno się nie malowała, to i tak wyglądała świetnie. Po chwili zeszła na dół do kuchni i poczuła ulubiony, rożany zapach perfum jej mamy. Oznaczało to, że musiała przyjechać dzisiaj w nocy ,a wcześnie rano znowu wróciła do pracy. Podeszła do lodówki i zauważyła to co zazwyczaj rano. Na drzwiczkach była pezyklejona mała, żółta karteczka. Zawsze rodzice coś na niej zapisywali. Brązowowłosa przeczytała treść wiadomości na głos przez co po całym domu rozbiegło się echo.
-,,Córeczko nie będzie nas znowu przez tydzień... Bardzo Cię przez to przepraszamy i obiecujemy, że gdy wrócimy spędzimy czas tylko we trójkę. Całujemy
Mama i Tata"
Dziewczyna i tak nie wierzyła w te wszystkie puste obietnice. Zerwała szybko kartkę i włożyła ją do dużego, fioletowego pudełka. Wkłada je tam wszystkie przez co jest prawie całe zapełnione. Spojrzała na wyświetlacz swojego czarnego iPhona i zorientowała się, że musi już wychodzić. Założyła na nogi szybko buty, zarzuciła na siebie swój czarny płaszcz i wzięła torbę. Wyszła z domu zamykając za sobą drzwi na klucz. Po 10 minutach spaceru dziewczyna już przekraczała próg swojej, jakże znienawidzonej uczelni.
Prolog
Jedna chwila,jeden moment i życie Julie może zmienić się niespodziewanie o 180 stopni. Czy dziewczyna poradzi sobie z tym sama? A może to się nie uda i jedynym, najlepszym wyjściem będzie poddać się? Jeżeli jesteście ciekawi czy Julie da sobie radę ze swoimi problemami to zapraszam do czytania,,Forever and always"

